windows
przyszedł czas na sformatowanie partycji windowsowej… niestety, ale on zbyt często przychodzi, a biorąc pod uwagę to jakie mam podejście do zagadnienia typu windows wcale się nie dziwię że musze formatować…
otóż…
skoro na codzień używam linuksa, a windowsa tylko do tworzenia animacji (niestety, ale jeszcze nie ma odpowiednika flasha dla linuksa, mam nadzieję że to kwestia czasu
skoro biorę pod uwagę przyzwyczajenia z linuksa.. chociażby takie, jak brak antywirusa, bieganie po różnych stronach
netowych w poszukiwaniu wiedzy i nie tylko…. to system musi paść… nie ma lekko
kontynuując… przyszedł TEN CZAS… windowsa nie było na komputerze około 10 minut (ale cudownie, nie było go!) po
czym niestety musiał nastąpić rytuał wgrania go… godzinka z głowy (no tak… ze wstępną konfiguracją ;)
następny punkt programu - gdzie moje płytki ze sterownikami, kiedy ja ich ostatnio używałam, skąd tu tyle kurzu? ok…
po kolejnej godzinie można przyjąć iż wszystko wgrane…
punkt trzeci - instalacja programów… godzina? pomimo faktu iż wszystko sobie odpoczywa na dvd… dalej nie znalazłam fajnego
programu do nagrywania cd – na licencji freeware (no cóż… przyzwyczajenie)
punkt czwarty, restart +
gdzie do jasnej cholery jest mój grub??
tak… zapomniałam – windows musi sobie nadpisać mbr’a, a jak inaczej…
grzebanie w poszukiwaniu RescueCD bądź xubuntu live/alternate 7.10
po 15 minutach strzał w 10 - xubuntu live 7.04 (ups… ale przynajmniej wiem już gdzie szukać) ok, 7.10 też jest :)
jak sie przywraca gruba? a… znaleźć dysk, podmontować… 2 minutki roboty…
wniosek po dniu dzisiejszym? trzeba znaleźc jakiś fajny programik do zrobienia obrazu dysku z microshit windows
i zgrać na dvd (no cóż moja mała, dla dobra linuksa i gruba - poświęcę Cie ;) )
jeszcze tylko pytanie - jakim programem? coby jak zawsze mogło być w pełni legalnie…
cóż - czas na poszukiwania, życzcie mi powodzenia…
luty 3, 2008 @ 9:05 am
A ja polecam Tobie Windows MX, łatwo znaleźć w necie, i program Virtual Box pod linux. I będziesz mogła raz na zawsze pozbyć się partycji windowsa. Polecam, ja używam i naprawdę nie narzekam
Pozdro
luty 3, 2008 @ 12:51 pm
windowsa mx właśnie zainstalowałam… i oczywiście już nie działa – jakieś konflikty między sterownikami, no cóż… życie
zastanawiam się teraz nad power xp, xp lite i innymi “lekkimi” odmianami…
ewentualnie spróbuję jeszcze się z tym mx’em pomęczyć… zobaczymy co z tego wyjdzie…. i tak linux wygrywa… gdyby tylko nie ten flash…
a co do virtual boxa – zapewne chodzi o emulację systemu… niestety – mam za słaby komp żeby pociągnął oba systemy… może po kupnie nowego?